Wszelkie prawa zastrzeżone. http://dobreinwestycje.com & http://e-numizmatyka.net/ © 2007-2008
Newsy
Fatalny okres dla funduszy inwestycyjnych
(PAP, pb/07.04.2008, godz. 17:25)

Aktywa zgromadzone w funduszach krajowych TFI spadły w marcu o 2,5 proc., czyli o 2,7 mld zł do 108,3 mld zł - poinformowała w poniedziałek spółka Analizy Online. "W konsekwencji cały pierwszy kwartał nie był zbyt pomyślny dla branży funduszy inwestycyjnych w Polsce - wartość środków zgromadzonych w funduszach spadła o 19 proc." - napisano w raporcie. "Kolejne spadki obserwowane na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy doprowadziły do tego, że po raz pierwszy od 4 lat, poniżej zera spadła również roczna dynamika. W tym ujęciu aktywa funduszy inwestycyjnych na koniec marca były niższe niż przed rokiem o 7,7 proc." - dodano. Analizy Online podały, że według wstępnych szacunków marzec był również kolejnym miesiącem, w którym inwestorzy więcej wycofali środków z funduszy inwestycyjnych, niż ich do nich wpłacili. "Tym razem saldo wpłat i umorzeń sięgnęło -1,8 mld zł, czyli było wyraźnie wyższe niż przed miesiącem. W sumie wartość odpływu środków z krajowych funduszy inwestycyjnych w ciągu kolejnych 5 miesięcy na przełomie 2007 i 2008 roku wyniosła 16,5 mld zł" - napisano.

Trochę humoru z YouTube: "Amerykański numizmatyk" - czyli jak być (nie) "profesjonalistą"
Poniedziałek, 7 kwietnia (13:04)





























NBP:Zysk 35 tysięcy procent
INTERIA.PL Środa, 8 marca (14:04)

Dziś Narodowy Bank Polski (NBP) wprowadza do obiegu kolejną monetę z serii "Historyczne miasta w Polsce" - 2 złote upamiętniające Łowicz - poinformował w komunikacie NBP.
Moneta została wybita w nakładzie 1 mln 100 tys. sztuk. Jej prezentacja odbędzie się w piątek, 7 marca w Sali Barokowej Muzeum w Łowiczu. "Rewers monety przedstawia wizerunek Ratusza w Łowiczu z drzewami po obu stronach budynku; u dołu element ozdobny wykorzystujący motyw wycinanki łowickiej. Na awersie widnieje wizerunek orła ustalony dla godła Rzeczypospolitej Polskiej oraz stylizowany fragment muru miejskiego z blankami i bramą o rozwartych wrotach" - napisano w komunikacie. Jak poinformował NBP, monety upamiętniające Łowicz można zamienić na 2 złote od 5 marca 2008 r. we wszystkich oddziałach okręgowych NBP, w wybranych sklepach numizmatycznych ( np. www.collection.wroclaw.pl) oraz we wszystkich urzędach pocztowych znajdujących się w miastach upamiętnianych serią. Moneta łowicka jest 31. w serii. Do kwietnia 2008 roku zostaną wyemitowane łącznie 32 monety. Wyboru miast dokonał zespół historyków, któremu przewodniczył profesor Henryk Samsonowicz. Jak poinformował NBP, wszystkie monety emitowane przez bank są prawnymi środkami płatniczymi.
czytaj dalej

Czy warto kupować 2-zł? Adrian Cieśla z firmy COLLECTION
Tu zdania są podzielone. Jeśli chodzi o to czy warto kupować, każdy na to pytanie musi odpowiedzieć sobie sam. Generalnie jest tak, że nie da się na tym zyskać od razu kilkadziesiąt procent, tak jak w przypadku niektórych monet srebrnych. Na monety 2-złotowe jest większy popyt niż na monety srebrne z uwagi na ich cenę, a co za tym idzie dostępność dla ludzi. Według mnie warto kupować monety 2-złotowe, bo jest na nich stosunkowo nieduże ryzyko inwestycyjne w porównaniu do monet złotych i srebrnych. W najgorszym wypadku będziemy je mogli wymienić lub wydać w sklepie po przeliczeniu na 2-złote, a kupując je w banku (oprócz PKO, które sprzedaje te monety po 3 zł) jedynym naszym ryzykiem jest strata odsetek, które moglibyśmy dostać na tradycyjnym rachunku lub lokacie. Wartość monet 2-złotowych rośnie progresywnie, na początku są to małe wzrosty, ale za to bardziej stabilne niż w przypadku monet srebrnych. Rynek monet jest jak giełda, gdzie o cenie decyduje popyt i podaż, ceny niektórych monet przez rok się nie zmieniają. Jeśli ktoś myśli o inwestowaniu w monety 2-złotowe musi założyć lokowanie średnio- i długookresowe. Nie jest to inwestycja krótkookresowa.
Zysk rzędu 35 tys. proc.
Przypomnijmy że największy hitem ostatnich lat na rynku numizmatycznym była moneta z wizerunkiem króla Zygmunta Augusta z 1996 r. 12 lat temu można ją było kupić za 2 zł, dziś warta jest... 600 - 700 zł, to zysk rzędu 35 tys. proc. Obecnie moneta osiąga ceny dochodzące od 600-700 zł - w ciągu 10 lat mamy zysk 300 krotny. Niebywałą karierę zrobiła również moneta ze stopu nordic gold o nominale 2 zł przedstawiająca Jeża, wyemitowana w 1996 r. nakładzie 300.000 sztuk. W momencie emisji warta była 2zł (wartość nominału), a dziś jej cena przekracza 250 - 300 zł, czyli aż 15 tys. proc. zysku z zainwestowanej sumy.
Małe pieniądze małe zyski
Wiadomo, trudno mieć korzyść z inwestycji kilkuset złotych. Nawet gdyby po 4 latach było 300 proc. zysku to zrobi się z tego najwyżej parę tysięcy złotych. Numizmatyka to nie tylko piękne i szlachetne hobby, ale również doznania estetyczne. Wiele monet to małe dzieła sztuki. Wielu ludzi traktuje kupno pięknej i drogiej monety jak inwestycję w obraz znanego malarza. Każdy wie, że pomimo swojej ceny, taka moneta z biegiem czasu powinna zyskiwać na wartości. Jednak jest tu dużo loterii. Horyzont inwestycyjny co najmniej kilka lat. Bo wartość numizmatyczna to zagadka, ale jak się trafi w gusta kolekcjonerów można nieźle zarobić. Zdarzają się także nietrafione inwestycje ale raczej nie tak bardzo jak na GPW.
OPINIA - internauty numizmatyka
NBP sam sobie przeczy , monety kolekcjonerskie to nakłady do 40 tysięcy potem to już obiegowe. Jeszcze nie dawno monetami zajmował się skarbnik a teraz Prezes, który tak się zna jak na tym. Inny wątek że inwestorzy pouciekali z giełdy i weszli w monety . To dać im nauczkę i zwiększać nakład monet. Panie Prezesie NBP może Pan w życiu coś zbierał ale nie był Pan kolekcjonerem. Pana tłumaczenie że zwiększa Pan nakład aby wszyscy mogli kupić to totalna bzdura . Numizmaty które się szuka o które się walczy maja wartość nie zawsze finansową ale kolekcjonerską . A Pan pod płaszczykiem interwencji - rozbił kolekcjonerstwo , co to za radość kupić dostępna monetę taniej Niż emisja . Na potwierdzenie moich słów przytoczę monetę Szlak Bursztynowy. Mały nakład - pierwsza moneta z bursztynem na Świecie - wielu kolekcjonerów kupiło ja z zagranicy i dlatego ma wartość numizmatyczną i finansową bo numizmatyka to tez zarobek ale poprzez trzymanie monety i która zwyżkuje przez lata . A Pan , Panie Prezesie NBP lepiej niech Pan zajmie się lepszym doborem projektu - i wizerunkiem monet. Bo Pekin z kula to co to jest? Nie określę co bo urażę osoby niepełnosprawne. Mamy najgorsza monetę na Świecie, Panie Prezesie wstyd nawet tego nie umie Pan dobrze zrobić. NBP zachowuje się jak monopolista i Pan dobrze wie . Nigdzie na Świecie nie zmienia się nakładu monet na dwa miesiące przed emisją. ( lepiej jak we Francji nie sprzedany nakład zniszczyć i przetopić). Proszę zobaczyć jak wyglądają monety np. z Kongo, Proszę jechać i uczyć się. Mam monetę sreberko lustrzanka 10 letnia żadnej patyny lustro jak w dniu bicia. Moneta pierwsza i ostatnia maja identyczne bicie stemplem bo stempel jest wymieniany dwa razy przy nakładzie 15000 a u nas? Pierwsza moneta Grading PR 70 a ostatnia PR 65 Co za paranoja mówić kolekcjonerskie a bite jednym stemplem. To profanacja monet. A sreberka z PRL były lepiej zrobione bo do dzisiaj nie maja patyny a obecnie bite maja po kilku miesiącach.

Najbogatsi ludzie świata
(Forbes/07.03.2008, godz. 05:42)

Przesądni ludzie na całym świecie od dawna uważają liczbę 13 za pechową. Jak trafnie oddaje to fakt, że po trzynastu latach na czele listy najbogatszych ludzi świata, Bill Gates stracił pierwsze miejsce. Pomimo majątku wartego 58 miliardów dolarów (134,5 mld złotych), o 2 miliardy dolarów (4,6 mld złotych) więcej niż w poprzednim roku, Gates spadł na trzecie miejsce wśród najbogatszych. Tym samym oddał pałeczkę lidera swojemu dobremu przyjacielowi i wspólnikowi w filantropii, Warrenowi Buffettowi, którego wartość aktywów netto skoczyła o 10 miliardów do 62 miliardów dolarów (o 23,2 mld do 143,8 mld złotych) (wszystkie ceny akcji oraz aktywa wyceniono 11 lutego). Na drugim miejscu rankingu znajduje się meksykański potentat, Carlos Slim Helú, którego fortuna podwoiła się w ciągu zaledwie dwóch lat do 60 miliardów dolarów (139,1 mld złotych). Z pewnością jest to początek nowej ery. Ale nie tylko ze względu na oddanie przez Gatesa miejsca lidera. Dwudziesty drugi doroczny ranking Miliarderów Świata oddaje wszelkiego rodzaju rewolucje podczas powstawania listy. Dwa lata temu, połowa z dwudziestu najbogatszych ludzi świata pochodziła z USA. Teraz już tylko czterech. Indie mają prawo być dumne z obecności czterech swoich rodaków pośród czołowej dziesiątki, więcej niż jakikolwiek inny kraj.
Po raz pierwszy w historii, liczba miliarderów, znalezionych przez Forbes, przekroczyła liczbę czterocyfrową, osiągając 1125 pozycji. Łączna wartość netto całej grupy wyniosła 4,4 bilionów dolarów (10,2 bilionów złotych), zwiększając się przez ostatni rok o 900 miliardów dolarów (2,086,7 mld złotych). Pomimo zawirowań na amerykańskich rynkach, Amerykanie stanowią 42 procent liczby miliarderów na świecie, posiadając 37 procent światowego bogactwa, chociaż ten udział obniżył się odpowiednio o 2 i 3 punkty procentowe w stosunku do poprzedniego roku.
Szesnaście lat po rozpadzie Związku Radzieckiego, Rosja z 87 miliarderami zajmuje drugą pozycję po USA. Rosja z łatwością wyprzedza Niemcy, mające 59 miliarderów i zajmujące to zaszczytne miejsce przez sześć lat. Ranking obejmuje 226 nowych osób. Siedemdziesięciu siedmiu nowych bogaczy pochodzi z USA, spośród których połowa zrobiła fortunę w dziedzinie finansów i inwestycji, włączając w to Johna Paulsona i Philipa Falcone, którzy zrobili majątek na spekulacji długami subprime. Jedna trzecia nowych miliarderów pochodzi z Rosji (35), Chin (28) oraz Indii (19). Dwóch spośród najbardziej godnych uwagi nowych miliarderów to pochodzący z RPA Patrice Motsepe oraz Aliko Dangote z Nigerii, pierwsi czarni Afrykanie, którzy debiutują na liście najzamożniejszych. Dangote jest także pierwszym w historii miliarderem z Nigerii. Jest to także rok bicia rekordów przez młodych miliarderów, wśród których Forbes znalazł 50 osób w wieku poniżej 40 lat, spośród których 25 jest nowych na liście. Sześćdziesiąt osiem procent spośród potentatów poniżej 40-tki zbudowało swoje dziesięciocyfrowe fortuny od zera, włączając w to współzałożycieli Google Siergieja Brina i Larry'ego Page, byłego tradera Enronu Johna Arnolda, który obecnie prowadzi fundusz hedgingowy, Sameera Gehlauta z Indii, który założył internetową firmę brokerską Indiabulls, czy też Marka Zuckerberga, założyciela Facebook, który w wieku 23 być może jest najmłodszym miliarderem w historii. Przeznaczeniem Zuckerberg jest prawdopodobnie zostać najczęściej opisywaną nową postacią roku, ze względu na swój wiek i błyskotliwą stronę towarzysko-sieciową, ale na liście znajdują się też inni fascynujący przedsiębiorcy ze wszystkich przedziałów wiekowych. Uwagę przyciągają: Gao Dekang z Chin, który jest jednym z największych producentów kurtek i kamizelek puchowych, Americo Amorim z Portugalii, który rozwinął mały zakład swojego dziadka w największą na świecie fabrykę produkującą korki, albo Eike Batista z Brazylii, który zbudował a następnie stracił fortunę na wydobyciu złota, zanim odniósł wielki sukces w wydobyciu rudy żelaza. Obecnie jest najbogatszym miliarderem w przemyśle wydobywczym. Wśród tych wszystkich świetlanych wiadomości z ubiegłego roku oraz łącznego wzrostu zysków, łatwo jest stracić z oczu codzienną zmienność, która miesiącami szerzyła spustoszenie wśród tych fortun. Na przykład Li Ka-shing, najbogatszy mieszkaniec Hong Kongu, w ciągu 37 dni pomiędzy 4 stycznia a 11 lutego stracił 5,5 miliarda dolarów (12,8 mld złotych) swojego majątku, ulokowanego w akcjach. W międzyczasie majątek najbogatszego mieszkańca Chin kontynentalnych, 26-letniego Yang Huiyan, spadł w rankingu z 17,3 miliarda dolarów (40,1 miliarda złotych) we wrześniu do 7,4 miliarda dolarów (17,2 mld złotych). Fortuna współzałożyciela Google, Siergieja Brina, osiągnęła 25,5 mld dolarów (59,1 miliarda złotych) na przestrzeni ubiegłego roku, ale obecnie spadła do 18,7 miliardów dolarów (43,4 mld). Inni zostali poszkodowani o wiele bardziej, całkowicie wypadając z listy, jak na przykład szef Lehman Brothers, Richard Fuld, czy były szef Bear Stearns, James Cayne który został zwolniony. Obaj padli ofiarą światowego załamania kredytowego. Z listy zniknął William Pulte z Pulte Homes, którego akcje załamały się wraz z rynkiem mieszkaniowym. Co stanie się w ciągu następnych 12 miesięcy, kiedy będziemy obserwować bogaczy? Najprawdopodobniej dowiemy się o kilku wielkich przegranych, kilku spektakularnych osiągnięciach oraz wielu zmianach pomiędzy nimi. Jedyną pewną rzeczą będą same zmiany.

NBP: Twarde lądowanie monet
INTERIA.PL 6 marca (15:27)

Monety kolekcjonerskie cieszą się ostatnio coraz większą popularnością, również wśród inwestorów. W możliwości łatwego pomnożenia oszczędności uwierzyli, obok wytrawnych znawców tematu, również zwykli obywatele: od licealistów zaczynając, na emerytach kończąc. W zależności od zasobności portfela, każda osoba wchodząca na rynek numizmatyków może tu znaleźć coś dla siebie.

Rekordowy 2007!
2007 był rokiem rewelacyjnym dla każdego kto postanowił zainwestować w numizmaty. Na jedenaście monet srebrnych cena aż sześciu wzrosła o ponad 100%.Srebrne i złote monety kolekcjonerskie poza realną wartością kruszcu, z którego zostały wybite posiadają zdecydowanie wyższą wartość rynkową. Ma na nią wpływ ich nakład, stan zachowania, "uroda" oraz nastroje panujące na rynku. Najbardziej pożądane przez kolekcjonerów numizmaty w ciągu kilku miesięcy generują zyski wielokrotnie przewyższające stopy zwrotu płynące z rynków akcji i obligacji.
Monety gorsze od banknotów
Należy przy tym pamiętać, że monety kolekcjonerskie doskonale zdywersyfikują portfel inwestycyjny, co sprawdza się w czasie kryzysów, kiedy "papierowy" pieniądz traci na wartości. Monety kolekcjonerskie mimo, że ich ceny emisyjne są dużo wyższe niż ich nominał i realna wartość kruszcu, zyskują szybko na wartości ze względu na niskie limitowane nakłady oraz walory artystyczne.

Dramat na sreberkach?
Na forach dyskusyjnych, głoszone przez NBP informacje o nakładach kolejnych monet w bieżącym roku spowodował ogólną panikę. Ci, którzy kupili po kilkanaście tzw. abonamentów na rok 2008 a nawet 2009 zrozumieli, że zarobią mniej niż zakładali, a mogą nawet stracić. więcej »

Ile to kosztuje?
Srebrna moneta 10-złotowa kosztuje około 70 zł, a 20-złotowa około 100 zł. Na cenę emisyjną składa się wartość kruszcu w dniu wyceny, prowizje oraz podatek VAT. Generalnie wartość kruszcu w polskich monetach przewyższa obecnie o około 60-70% ich nominał. Oznacza to, że moneta o nominale 10 zł zawiera w sobie srebro warte około 16-17 zł. Monety złote są znacznie droższe i ich ceny zamykają się w przedziale od 700 zł za nominał 100 zł do 1320 zł za nominał 200 zł.

Złote monety
W przypadku monet złotych wartość kruszcu przewyższa około o 90% ich nominał. Od kilku lat niesłabnącym zainteresowaniem kolekcjonerów i inwestorów cieszą się srebrne monety z emitowanej przez NBP serii "Zwierzęta Świata". Numizmaty wypuszczone na rynek pod koniec lat 90-tych minionego wieku i na początku obecnego stulecia osiągają dziś ceny dziesięciokrotnie przewyższające ceny emisyjne i w dalszym ciągu zyskują na wartości. Ostatnia wyemitowana moneta z tej serii - "Sokół Wędrowny", której cena emisyjna wynosiła 91 zł, na wolnym rynku w dniu emisji kosztowała około 300 zł. Kupując "Sokoła" rano w banku i sprzedając go wieczorem, na przykład na internetowej aukcji, można było w ciągu zaledwie kilku godzin osiągnąć 230% zysku!

Czy można stracić?
Najrzadsze monety, takie jak wyemitowany w 1995 roku w nakładzie 500 egzemplarzy złoty "Fryderyk Chopin" generują zyski liczone w tysiącach procent. 12 lat temu w dniu emisji ta piękna moneta warta była 780 zł. Dziś jej wartość wynosi ponad 40 tysięcy zł. Oznacza to, że cena wzrosła o ponad 5000% w 13 lat. Innym przykładem doskonałej inwestycji jest srebrna moneta "Szlak Bursztynowy" wybita w 2001 roku w nakładzie 57 tysięcy egzemplarzy. Cena emisyjna tego numizmatu wynosiła 57 zł., dziś trzeba za niego zapłacić około 3 tysięcy zł. Jak twierdzi Łukasz Błażejewski Dyrektor Generalny Gold Finance, wielu spośród świeżo upieczonych "numizmatyków" to osoby, które jeszcze do niedawna grały na giełdzie papierów wartościowych, jednak stwierdziły, że na monetach są w stanie osiągnąć większe zyski przy zdecydowanie mniejszym ryzyku.

Nasza opinia jest bardziej ostrożna
Rynek numizmatyczny obecnie stał się areną spekulacji, przypominając tym samym giełdę. Dla jednych to powód do zadowolenia a dla innych prawdziwa klęska. Cieszą się kolekcjonerzy, smucą inwestorzy. Od początku roku trawa lawinowy spadek cen monet, zwłaszcza tzw. sreberek. Wszyscy zapewne pamiętają kolejki po Korzeniowskiego i sokoła wędrownego. Wtedy to okazało się, że połowa społeczeństwa polskiego interesuje się numizmatyką. Sokół wędrowny miał być "kurą znosząca złote jajka" w przedsprzedażach cena dochodziła do 500zł. Zapędy inwestorów ostudził jednak sam emitent czyli NBP. Poprzez zwiększenie nakładu do ponad 100.000 sztuk, cena spadła do ok 200zł.

Korekta?
Jedni mówią o dużej korekcie inni wręcz o krachu i załamaniu się rynku numizmatycznego. Moim zdaniem to zdrowa korekta cenowa. Wiele osób przestrzegałbym przed paniczną wyprzedażą, bowiem powstaje reakcja łańcuchowa. Oczywiście medal ma dwie strony. Są tacy którzy cieszą się z takiego obrotu sprawy, (kolekcjonerzy, którzy korzystając z niskich cen uzupełniają swoje kolekcje. Druga grupa zadowolonych osób to grono inwestorów, wierzących że to nie krach a tylko korekta.

Ceny surowców biją rekordy
(PAP, Open Finance, dd/06.03.2008, godz. 11:15)

Cena ropy w Nowym Jorku osiągnęła cenę 105,10 dolarów. Powodów jest kilka. Cena mogła podskoczyć w reakcji na informację o eksplozji na Times Square. OPEC utrzymał na swoim wczorajszym posiedzeniu dotychczasowe kwoty dostaw ropy, podczas gdy inwestorzy liczyli, że kartel może jednak je zwiększy. Nastroje pogorszyły się też po danych o spadku zapasów ropy w USA, po raz pierwszy od 8 tygodni. Spadły one o 3,06 mln b, do 305,4 mln. Cenę popchnęły w górę niepokojące doniesienia z regionów wydobywających ten surowiec. Kolumbijscy rebelianci zaatakowali rafinerie w tym kraju, a na granicy turecko-irackiej znów nasiliły się walki. Bardzo silnie drożeją również miedź i złoto, co jest napędzane przez taniejącego dolara. Dolar osłabił się do rekordowych 1,5327 za euro z 1,5266 wczoraj po południu. Cena miedzi w Londynie zbliża się do 9 tys. USD za tonę. Metal zdrożał przed południem o 120 USD do rekordowych 8.820 USD za tonę - podają maklerzy. Miedź podbiła poprzedni rekord ceny z 11 maja 2006 r. o 20 USD. Złoto w dostawach natychmiastowych zdrożało w Londynie o 1,88 USD do rekordowych 991,68 USD za uncję. W tym roku złoto zdrożało już o 19 proc. Widmo wzrostu inflacji oraz dalszych spadków dolara sprawiło, że obecnej cenie brakuje do tego oporu zaledwie 13 dolarów.

NBP: Dramat na sreberkach
(Interia.pl AFP Sobota, 1 marca 13:32)

5 marca Narodowy Bank Polski wyemituje monety z okazji 40 rocznicy Marca 1968 roku. Moneta srebrna o nominale 10 zł i moneta nordic gold o nominale 2 zł oraz kolejne monety z serii historyczne miasta w Polsce z wizerunkiem Konina i Łowicza. Czy znajdą się chętni na te monety?. Tymczasem na forach dyskusyjnych, głoszone przez NBP informacje o nakładach kolejnych monet w bieżącym roku spowodował ogólną panikę. Ci, którzy kupili po kilkanaście tzw. abonamentów na rok 2008 a nawet 2009 zrozumieli, że zarobią mniej niż zakładali, a mogą nawet stracić. Od kilkunastu dni obserwujemy ostry spadek cen większości polskich monet kolekcjonerskich. Te, które jeszcze niedawno kosztowały po ok. 450-500 zł można obecnie kupić po 200-300zł. Jedni mówią o głębokiej korekcie, inni wręcz o krachu. Drastycznie spadły ceny tzw. sreberek. np. Dożynki z 215zł spadły na ok. 140 zł ., to samo z Haczowem i innymi 20-tkami. Drastycznie spada sokół o którego prawdziwe boje toczyli "nowi" inwestorzy". Po cenie 300 zł na początku stycznia, podaż gwałtownie przycisnęła, przypomnijmy że przed debiutem cena oscylowała nawet i ok 475 zł a obecnie jest poniżej 200 zł. Wielu analityków sądzi ze obecna korekta wynika z nasycenia rynku po tak dużej emisji sokoła. Tanio stoi Korzeniowski, 10 zł moneta w ofercie kosztowała 75 zł, i jeszcze nie dawno był wyceniany na 290 zł , obecnie na aukcjach po ok. 200 zł. Zdaniem numizmatyków, ceny srebrnych 10 i 20 złotówek wzrosły tak bardzo, że część z nich jest droższa od monet złotych, które mają sporo niższe nakłady liczone w tysiącach sztuk a nie w dziesiątkach tysięcy. Z dużym prawdopodobieństwem cześć inwestorów dyskontuje zyski i postanowi sprzedać sreberka i przenieść część kapitału w inne monety.

OPINIA kolekcjonera: Inwestowanie w Polskie monety kolekcjonerskie skończyło się opłacalne w momencie kiedy wszyscy zaczęli o tym mówić, czyli jakieś 3 miesiące temu. Ceny monet wzrastały szybko przez lata kiedy bawiła się tym wąska grupa kolekcjonerów, teraz kiedy większość ludzi nieznających się na kolekcjonowaniu kupuje jak oszalali wszystkie monety jak idzie w celach zarobkowych to już koniec spektakularnych wzrostów. Rynek wszedł bowiem w nową fazę kupowania selektywnego, tak jak na giełdzie.

Analiza rynku srebra
11.02.2008 10:51 poniedziałek

Po wyśmienitym tygodniu zamykającym styczeń oraz ustanowieniu absolutnego rekordu w piątek 1 lutego na 17,19 USD za uncję, nadszedł czas na korektę. Choć przyszło spodziewane odreagowanie, srebro ma za sobą nienajgorszy tydzień, w którym straciło $0,24 na uncji. W poniedziałek na giełdzie w Londynie uncja srebra kosztowała 16,70 USD, czyli jej wartość spadła aż o $0,49. Deprecjacja utrzymywała się przez trzy dni – do środy włącznie – idąc w parze ze spadkami cen ropy naftowej, której londyńska baryłka brent w środku tygodnia kosztowała 88,25 USD, co było wywołane zwiększeniem zapasów ropy przy jednoczesnym malejącym popycie. Dodatkowo na ceny białego kruszcu negatywnie wpłynęła sytuacja na rynku walutowym – kurs eurodolara spadł z poniedziałkowego 1,4832 do 1,4492. Jednakże sytuacja na rynkach akcji przyniosła stabilizację notowań srebra, a jego środowa cena wyniosła 16,48 USD. Wyraźny wpływ na ceny kruszcu wywiera sytuacja w Republice Południowej Afryki. Ciągłe przerwy w dostawach prądu windują ceny kruszców. Ponadto najsurowsze od dziesiątek lat warunki pogodowe w Chinach powodują wzrosty cen metali przemysłowych, z którymi w parze idą nie tylko metale szlachetne, ale i inne surowce (np. węgiel). Podrożała również ropa naftowa, pozytywnie wpływając na ceny srebra, które dzięki wzrostowi odnotowanemu w końcówce tygodnia, zamknęło piątkową sesję kwotą 16,95 USD za uncję.
W przeliczeniu na złotówki, w poniedziałek uncja srebra kosztowała 40,22 PLN, natomiast w piątek z powodu wahań walutowych za tę samą ilość kruszcu trzeba było zapłacić 42,33 PLN.

Bartosz Wojtczak - www.e-numizmatyka.pl

Nowy, pewny sposób inwestowania Polaków
(PAP, pb/26.01.2008, godz. 08:48)

Polacy wykupują sztabki, by mieć pewny zysk. - I mają rację - mówią znawcy rynku. Sztabki złota nie kupisz już od ręki ani w mennicy, ani w kantorze. Od początku roku sprzedaż tego kruszca wzrosła aż trzykrotnie - pisze "Życie Warszawy". "Rodzina śmiała się, że o ekonomii mam wiedzę z czasów średniowiecza. Przestała, kiedy w pół roku zarobiłam na złocie ponad 25 proc., gdy wszyscy potracili na giełdzie" - mówi pani Hanna, właścicielka prawie kilograma złota. W związku z rosnącą ceną kruszcu w jej ślady chcą pójść tysiące Polaków. Ale nie mają jak.
"Nie mamy w sprzedaży sztabek złota" - informuje Artur Krzymowski z Mennicy Polskiej. W ciągu miesiąca zapisało się na nie tyle osób, że wykupią całą partię złota przewidzianą na kwartał (ponad 30 kg). Złotych cegiełek brakuje też w kantorach i lombardach. "Zainteresowanie przerasta nasze możliwości. Gdy tylko ktoś sprzeda nam sztabkę, zaraz znajduje się klient" - mówi Jarosław Kaczmarczyk z Kantoru Apollo w Galerii Mokotów. To samo "ŻW" usłyszało m.in. w kantorze Optimum. Gorączka złota trwa też w Łodzi. "Na liście oczekujących mamy dziesięć osób" - mówią w jednym z tamtejszych kantorów. Problemu z kupnem złota nie ma za to w Krakowie czy Bielsku-Białej. "Ceny są już tak wysokie, że klienci nie pytają o sztabki" - mówi pracownik krakowskiej Baksy. Sztabki można też kupić na aukcji internetowej Allegro.pl, m.in. za pośrednictwem firmy z Hamburga.
"Wzrost zainteresowania złotem obserwujemy od listopada 2005 r., gdy cena przekroczyła 500 dolarów za uncję (teraz kosztuje ponad 920 dolarów), ale o prawdziwym boomie możemy mówić od połowy grudnia" - powiada Andrzej Romanowicz z Raiffeisen Bank Polska. Powód? "Brak stabilizacji politycznej i ekonomicznej, spadek wartości dolara, gwałtowne wzrosty cen ropy, zamach w Pakistanie. Wtedy sprawdza się powiedzenie: Im gorsze czasy, tym mocniej błyszczy złoto" - dodaje. Mimo że ceny złota są rekordowe, zdaniem ekspertów można jeszcze zarobić. "Ceny na giełdach zmieniają się z godziny na godzinę. Wszystko zależy od tego, w jakiej chwili kupimy, ale w najbliższym roku można będzie zarobić nawet 50 proc." - mówi Mirosław Lisiewski, właściciel firmy sprzedającej biżuterię detalicznie i hurtowo. Przypomina, że jak pokazuje historia, czy wojna, czy recesja, złoto nigdy nie traci na wartości - czytamy w "Życiu Warszawy".

Londyn - Złoto może zdrożeć do 1.400 USD za uncję do 2010 r. - oceniają analitycy UniCredit SpA.
(21 stycznia 2007)

Podwyższyli oni swoje prognozy średniej ceny złota w tym roku o 12 proc. do 870 USD za uncję wobec wcześniejszych szacunków 780 USD za uncję. Jochen Hitzfeld, analityk rynku towarów w UniCredit napisał w poniedziałek w nocie dla klientów, że podwyższenie prognozy cen złota to skutek spodziewanych obniżek stóp procentowych w USA, co wywoła wzrost inflacji i osłabi dolara.

Giełdy: najgorszy dzień od 11 września 2001
(Inf. Własna, PAP, pr/21.01.2008, godz. 14:50)

GPW zniżkuje dziś w ślad za rynkami Azji i Europy. Inwestorzy - jak podaje Associated Press - pesymistycznie oceniają ogłoszony w piątek przez rząd USA plan działań mających zapobiec recesji.
Na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie kolejny dzień mocnej przeceny. Główne indeksy rozpoczęły dzień na minusie: WIG20 -3,43 proc, WIG -2,55 proc. O 14:40 spadały już odpowiednio WIG20 4,4 proc., WIG 4,0 proc, mWIG40 3,7 proc. ( na otwarciu tracił 1,64 proc.), sWIG80 3,3 proc. ( na otwarciu -1,23 proc.) Na giełdzie w Bombaju poniedziałek zamknął się spadkiem indeksu Sensex o 7,4 proc. Wskaźnik giełdy w Hongkongu - Hang Seng - spadł o 5,5 proc. W obu przypadkach były to największe spadki od zamachów terrorystycznych z 11 września 2001 roku. Na giełdzie tokijskiej (wskaźnik Nikkei) spadek wyniósł 3,9 proc., w Szanghaju (Composite) 5,1 proc. Spadki notowano także w Korei Południowej, Singapurze, na Tajwanie i na Filipinach.
Eksperci mówią o obawach inwestorów, że recesji w USA nie da się zapobiec i że "rozleje" się ona na resztę świata. Inwestorzy są sceptyczni wobec amerykańskiego planu, przewidującego ulgi podatkowe rzędu 145 miliardów dolarów, mające zachęcić konsumentów do wydawania większej ilości pieniędzy (plan wymaga jeszcze aprobaty Kongresu USA). W Europie inwestorzy pozbywają się akcji z powodu obaw, że straty firm finansowych i recesja w USA wpłyną na pogorszenie wyników firm w Europie - podają maklerzy. Dow Jones Stoxx 600 Index spada najmocniej od ataku 11 września 2001 r. w USA, o 5,6 proc. Tanieją akcje banków, w tym UBS AG i Barclays Plc. UBS spadł w tym roku już o 21 proc., a Barclays zniżkował o 13 proc. Analitycy Morgan Stanley oceniają, że recesja w USA i więcej odpisów przez banki mogą doprowadzić do spadku zysku europejskich firm. O 14:45 DAX spada o 5,71 proc. do 6.896,79 pkt., CAC 40 zniżkuje o 4,66 proc. do 4.855,02 pkt., a FTSE 100 spada o 3,20 proc. do 5.712,60 pkt.

Boje o Sokola
(16 stycznia 2007)


























































Silne spadki na Wall Street, złoto bije rekordy
(PAP/onet.pl, aj/08.01.2008, godz. 22:20)

Na amerykańskim rynku akcji znów silny spadek notowań. Wszystkie trzy główne jego wskaźniki obniżyły się o ok. 2 procent. Wśród przyczyn spadku wymienia się prognozę giganta telekomunikacyjnego AT&T, który ostrzegł przed spadkiem wydatków na konsumpcję oraz niepokój o przyszłość największego kredytodawcy hipotecznego Countrywide Financial, którego akcje gwałtownie spadły. Na zamknięciu sesji wskaźnik największych spółek Dow Jones obniżył się o 238,42 pkt, czyli 1,86 proc., do poziomu 12589,07 pkt. Standard&Poor's 500 stracił 25,99 pkt, czyli 1,84 proc., kończąc sesję na wysokości 1390,19 pkt. Nasdaq Composite Index spadł o 58,95 pkt, czyli 2,36 procent, do poziomu 2440,51 pkt.
Cena złota skoczyła we wtorek w górę o ponad 20 dolarów i przebiła wszelkie dotychczasowe rekordy, przekraczając po raz pierwszy w historii granicę 880 dolarów za uncję i bijąc (nominalnie) aż o 10 dolarów poprzedni rekord z 1980 roku. Złoto, które zdrożało w ubiegłym roku prawie o jedną trzecią, a w tym roku dołożyło do tego wzrostu jeszcze kolejne kilka procent, potwierdza swój odwieczny status "bezpiecznej przystani" w chwilach kryzysu i zamętu, gdy wszystkie inne lokaty się chwieją. We wtorek przyczyny wzrostu ceny złota były podobne jak w poprzednich miesiącach - obawy o stan gospodarki USA i słabość dolara oraz wzrost cen ropy naftowej, które po lekkim zelżeniu zaczęły znów zbliżać się do psychologicznej granicy 100 dolarów za baryłkę.

Ropa coraz droższa, w USA spodziewany spadek zapasów
(PAP, aj/08.01.2008, godz. 13:59)

Ceny ropy naftowej we wtorek odbiły się po największym od 5 tygodni spadku. Wczesnym popołudniem ropa w Nowym Jorku drożeje o ponad 1,5 proc. - podają maklerzy. Baryłka lekkiej ropy WTI w dostawach na luty na NYMEX w Nowym Jorku kosztuje w handlu elektronicznym 96,58 dolarów. W poniedziałek kontrakt ten spadł o 2,82 dolarów, czyli prawie 3 proc., do 95,06 dolarów za baryłkę i była to najniższa cena zamknięcia od 24 grudnia i największy jednodniowy spadek notowań od 28 listopada ub. roku. Na ICE Futures w Londynie baryłka Brent na luty zdrożała we wtorek wczesnym popołudniem o 1,16 dolara, czyli 1,2 proc., do 95,55 dolarów. Analitycy spodziewają się spadku amerykańskich zapasów ropy naftowej o 1,25 mln b z notowanego wcześniej poziomu 289,6 mln b, najniższego od 3 lat. Daniel Brebner, dyrektor wykonawczy w dziale surowców UBS AG, ocenia, że w następnych miesiącach ceny ropy mogą spaść o 10-15 USD. "Ceny ropy wzrosły powyżej fundamentów i powinny cofnąć się w krótkiej perspektywie" - mówi Brebner. "Słabnie gospodarka USA, które są jednym najważniejszych rynków paliwowych na świecie" - dodaje. Kraje OPEC pompowały w grudniu ubiegłego roku 32,07 mln b ropy dziennie, o 370 tys. b/d więcej niż w listopadzie - wynika z badań przeprowadzonych przez firmy naftowe, producentów i analityków.

Na GPW oczekiwana stabilizacja i oczekiwanie na dane z USA
(ISB, pb/04.01.2008, godz. 09:14)

Stabilizacja na niewielkich plusach w oczekiwaniu na publikowane po południu dane makroekonomiczne z USA, a później ruch w kierunku wskazanym przez te raporty - to potencjalny scenariusz piątkowej sesji na warszawskiej giełdzie. Dziś uwaga rynków finansowych powinna ogniskować się przede wszystkim na publikacji danych z amerykańskiego rynku pracy oraz indeksie ISM-usługi. Analitycy prognozują, że w grudniu stopa bezrobocia wzrosła do 4,8 proc. z 4,7 proc., zatrudnienie w sektorze pozarolniczym zwiększyło się o 70 tys., natomiast obrazujący kondycję sektora usług indeks ISM spadł do 53,3 pkt z 54,1 pkt w listopadzie. Gorsze od prognoz dane będą ciosem dla rynków akcji, jednak tylko teoretycznie. Nieznacznie słabsze dane zwiększą bowiem nadzieje na cięcia stóp procentowych przez Fed, tym samym pomagając giełdom. Dopiero bardzo złe dane wywołają przecenę. Co prawda takie dane również zwiększą nadzieję na obniżki stóp, jednak w tym wypadku obawy o kondycję amerykańskiej gospodarki, powinny być znacznie silniejsze niż nadzieje związane z niższym kosztem pieniądza.
Polski rynek akcji będzie w najbliższym czasie mocno spoglądał na Wall Street. Indeksy WIG i WIG20 wkroczyły bowiem w swoje szerokie strefy wsparcia (odpowiednio 54000-55500 pkt i 3330-3480 pkt). Ich przełamanie, co groziłoby silną wyprzedażą akcji, będzie możliwe tylko wówczas gdy średnioterminowe sygnały sprzedaży napłyną z USA. Jednocześnie, bez wsparcia Wall Street, silne odbicie w górę od tych wsparć, również jest mało realne. W czwartek na zamknięciu sesji WIG20 zyskał 0,31% i wyniósł 3.431,72 pkt, a WIG stracił 0,04% i wyniósł 55.497,97 pkt. Obroty na rynku akcji wyniosły 1,21 mld zł.

Na czym zarabiać w 2008 roku?
(4 styczeń 2008)

Giełda: Rok 2008 będzie ciekawym testem gospodarki amerykańskiej oraz co za tym idzie - także światowej.
Fundusze inwestycyjne nie będą przynosić takich „kokosów” jak w to było w 2007 roku, natomiast dalej najbardziej popularnymi spółkami będą kolosy surowcowe. Rok 2008 będzie rokiem surowców ponieważ kiedy dolar spada to surowce drożeją. Poza tym analitycy giełdowi nie są pewni sytuacji na rynku a strach i niepewność nie wróży dobrej aurze do inwestycji. Warto z uwagą obserwować sytuacje spowalniającej się gospodarki w USA, co będzie wyznacznikiem również dla naszej GPW.

Numizmatyka: Odkąd styczniowy numer magazynu Forbes wspomniał o numizmatycznej hossie, jeszcze bardziej wzrosło zainteresowanie monetami. To co będzie się dziać w czasie premiery Sokoła przejdzie najśmielsze oczekiwania, jednak tylko szczęśliwcy zdobędą wymarzoną monetę. Dlatego też warto rozejrzeć się za starszymi sreberkami, które cały czas rosną jak na drożdżach.
I tak hitem numer jeden jest "Noc świętojańska" która ma ogromne szanse na zostanie uznaną najładniejszą monetą 2007 roku. Już teraz "Noc świętojańska" kosztuje blisko 500 złotych a za kilka miesięcy jej cena na pewno się podwoi. "Morświn" z serii Zwierzęta Świata który jest wyceniany przez znawców na grubo ponad 750 zł i tylko czekać aż przebije magiczne 1000 zł w 2008 roku. Warto wspomnieć że właśnie Morświn 20 zł w Styczniu 2007 kosztował ok. 100 zł a dziś cena na Allegro oscyluje się między 450 a 550 zł i na tym się nie skończy. Praktycznie wszystkie monety z ww. serii "Zwierząt Świata" będą pewną lokatą w 2008 roku.  Z 10 zł radzimy się przyjrzeć Enigmie która jest bardzo popularna wśród kolekcjonerów i jeszcze niedowartościowany Karol Szymanowski -  moneta która obecnie kosztuje ok. 80 zł a ma potencjał i do końca roku powinna co najmniej podwoić swoją wartość. 20 zł "Dożynki" z 2004 roku powoli (ale skutecznie) przekraczają barierę 200 złotych i znając życie lada moment dobiją do pułapu 300 złotych za monetę.  Nie gorzej sytuacja ma się z "Kościołem w Haczowie", gdyż ta unikatowa moneta z ciekawym nadrukiem kosztuje już 250 złotych, chociaż niecałe 1,5 miesiąca temu można było ją dostać za 150 zł.  Toruń 20 zł który wraz z "Haczowem" wzrasta równym torem. Warto też wziąć pod uwagę niskie ceny monet  jak kolekcji "Dzieje Złotego" roczniki 2005, 2006 i 2007 które dopiero wzrosty mają przed sobą.
Jeśli natomiast macie dość srebra, to warto zainwestować w woreczek menniczy "Karol Szymanowski" lub w "Wielkopolske" - te ostatnie monety charakteryzują się naprawdę świetnym, historycznym godłem.

Sokół rośnie w nakładzie, a Korzeniowski już prawie na pewno w grudniu!
(9 grudzień 2007)

Narodowy Bank Polski kolejny raz podwyższył planowany nakład 'Sokoła' z kolekcji Zwierzęta świata. Trudno to sobie wyobrazić, ale Sokół zostanie wydany w prawdopodobnie największym nakładzie jeśli chodzi o srebrne monety kolekcjonerskie: będzie to 92000 sztuk! Jak widać więc przy nakładzie Sokoła zaczynają się dziać prawdziwe cuda.
Natomiast 20 grudnia 2007 pojawi się 10 złotowy "Konrad Korzeniowski" - moneta planowana była już na 14 listopada, jednak nieprawidłowe imię i nazwisko pisarza na monecie zmusiło NBP do wybicia monety od nowa.
Zbliża się także koniec roku, a z początkiem nowego - kolejne wzrosty, warto więc kupować monety o których wcześniej już wspominaliśmy, czekać na Korzeniowskiego oraz polować na woreczki mennicze, ponieważ także one powoli zaczynają wyznaczać trendy na rynku kolekcjonerskim.

Złoto w 2008 r. może zdrożeć do 1500. dol. z uncję
(PAP, tm/22.11.2007, godz. 10:29)

Uncja złota może jeszcze w tym roku zdrożeć do 1000 USD, a w 2008 r. do 1500 USD - uważa Gerry Schubert, dyrektor Fortis Bank SA/NV w Londynie. "Spodziewamy się, że inwestorzy dodadzą jeszcze złoto do swoich portfolio" - mówi Schubert. "W tym roku jest szansa na 1000 USD za uncję złota. W 2008 r. złoto może zdrożeć do 1.500 USD za uncję, bo dolar może się dalej osłabiać nawet bez zawirowań na rynkach finansowych" - ocenia. W czwartek uncja złota w transakcjach natychmiastowych kosztuje w Londynie 802,43 USD. Dolar osłabił się w czwartek do 1,4874 za euro z 1,4858 w środę po południu.

Złoto może kosztować 1000 dol. za uncję
(PAP, tm/19.11.2007, godz. 10:41)

Cena złota może do końca tego roku wzrosnąć do 850 USD za uncję, a w przyszłym roku osiągnąć 1000 USD za uncję z powodu bardzo słabego kursu dolara i rekordowych cen ropy, co skłania inwestorów do lokowania kapitału w metale szlachetne - oceniają analitycy. Ceny złota w tym roku wzrosły o 24 proc. i zbliżyły się 7 listopada do 850 USD za uncję. Od lipca 1999 r., gdy notowano najniższe ceny złota od 20 lat, metal ten zdrożał trzykrotnie. Rekordowe ceny złota to 873 USD za uncję notowane w Nowym Jorku w styczniu 1980 r. W poniedziałek uncja złota kosztuje 788,54 USD w dostawach natychmiastowych.

Dożynki w górę, Enigma w górę
(12 listopad 2007)

Już niedługo cena Morświna dobije do 800-1000 złotych, ale także pozostałe monety ostro zwyżkują. Dobrym tego przykładem są Dożynki z 2004 roku, które miesiąc temu kosztowały 105 złotych za sztukę, natomiast dzisiaj dobijają do kwoty 200 zł. Warto kupować także "Kościół w Haczowie", do niedawna wyceniany na 139/149 złotych a dzisiaj dostępny w cenie 200 złotych. Oraz perła 10 zł Enigma z tego roku która ma mały nakład i bardzo dobrze sie prezentuje, aktualnie kosztuje 115 złotych za sztukę i także zwyżkuje.

Obstawiamy, że pod koniec 2007 roku Dożynki będą wyceniane na 250-300 złotych, Kościół w Haczowie podobnie ok. 200-300 złotych, natomiast Enigma osiągnie poziom ok. 150-250 złotych za monetę. Oczywiście możemy się mylić, ale hossa na rynku monet trwa w najlepsze.

Problemy z emisją Korzeniowskiego!
(6 listopad 2007)

Biuro Prasowe Narodowego Banku Polskiego informuje o przesunięciu planowanego na 14 listopada 2007 r. terminu wprowadzenia do obiegu monet upamiętniających 150. rocznicę urodzin Josepha Conrada - Konrada Korzeniowskiego. We wtorek 13 listopada 2007 r. odbędzie się konferencja prasowa z udziałem prezesa NBP Sławomira Skrzypka oraz profesorów: Zdzisława Najdera, Henryka Samsonowicza oraz Janusza Odrowąża-Pieniążka, informująca o powodach i okolicznościach takiej decyzji. Podczas przygotowywania emisji - zgodnie z przyjętą procedurą - projekty monet były konsultowane z ekspertem Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie. Niezależnie od tego, mając wątpliwości co do imion pisarza, prezes Narodowego Banku Polskiego poprosił o ekspertyzę wybitnego i uznanego na świecie znawcy twórczości i biografii Josepha Conrada, prof. Zdzisława Najdera, który zasugerował umieszczenie na monetach zapisu "Konrad Korzeniowski/Joseph Conrad", podkreślając że w oficjalnej metryce występuje tylko jedno imię: Konrad, którego używała rodzina oraz sam pisarz.
Wobec powyższego, ze względu na dbałość i rzetelność przekazu historycznego, prezes NBP Sławomir Skrzypek podjął decyzję o wstrzymaniu emisji monet do czasu wprowadzenia stosownych korekt. Monety zostaną wprowadzone do obiegu jeszcze w tym roku. Tym samym NBP zainicjuje ogólnoświatową kampanię informacyjno-propagandową mającą na celu ujednolicenie stosowanych zapisów dotyczących Josepha Conrada zgodnie z pierwotnymi źródłami historycznymi. Konferencja prasowa odbędzie się w siedzibie Narodowego Banku Polskiego w Warszawie przy ul. Świętokrzyskiej 11/21, we wtorek 13 listopada, o godz. 12.00 w sali im. Władysława Grabskiego.

Wyprzedaż akcji w USA, Fed broni rynku!
(Inf. własna/DowJonesNewswires, PAP, pr/01.11.2007, godz. 23:06)

1 listopada, który był normalnym dniem giełdowym za Atlantykiem, przyniósł silny spadek na amerykańskim rynku akcji. Szeroki wskaźnik rynku ogólnego Standard&Poor's 500 spadł w czwartek o 40,94 pkt, czyli 2,64 proc., do poziomu 1508,44 pkt, co jest jego największym procentowym spadkiem od 9 sierpnia.
Wskaźnik największych spółek amerykańskiego rynku Dow Jones obniżył się w czwartek o 362,14 pkt, czyli 2,60 proc., do wysokości 13567,87 pkt. Nasdaq Composite Index stracił 64,29 pkt, czyli 2,25 procent, kończąc dzień na poziomie 2794,83 pkt. Spadki tej dwójki indeksów (Dow i Nasdaq) są największe od 19 października, to jest od 20. rocznicy krachu z 1987 roku. Główną przyczyną tak silnego spadku było obniżenie ratingów dwóch kolosów finansowych Citigroup i Bank of America, co wywołało obawy, że kryzys kredytowy może mieć dalsze niekorzystne skutki dla świata finansów i doprowadziło do wyparowania środowych dużych zysków, wywołanych kolejnym obcięciem stopy procentowej przez Rezerwę Federalną (Fed), czyli amerykański bank centralny.

W sektorze finansów czwartkowe straty były szczególnie potężne. Akcje American International Group spadły o 6 procent a akcje Citigroup o prawie 7 procent, co jest największym jednodniowym spadkiem notowań tej gigantycznej spółki bankowej od 5 lat. Nastroje pogorszył dodatkowo największy potentat światowego sektora energii Exxon Mobil, którego raport finansowy nie sprostał wygórowanym oczekiwaniom inwestorów. Mimo, że ceny ropy zbliżają się do magicznej granicy 100 dol. za baryłkę, co dotąd podbijało notowania gigantów naftowych, to jednak w czwartek akcje Exxon Mobila spadły i to aż o 3,8 proc. Spadkom cen akcji nie pomogła nawet interwencja Zarządu Rezerwy Federalnej (Fed), który wprowadził na rynek ponad 41 mld dolarów dla zwiększenia płynności. Zdaniem analityków, nawet tak doraźne działania, nie mają większego znaczenia. Ich zdaniem inwestorzy obawiają się spadku tempa wzrostu gospodarczego USA oraz zapowiedzi końca obniżki stóp procentowych. Podczas porannych notowań nowe rekordy ustanowiła ropa naftowa. Później jednak ceny nieco spadły.

Ropa tanieje o ponad dolara po wcześniejszym wzroście do rekordowego poziomu. Baryłka lekkiej ropy WTI w dostawach na grudzień staniała w czwartek w handlu elektronicznym na giełdzie NYMEX w Nowym Jorku o 1,37 USD, czyli 1,5 proc. do 93,16 USD. Wcześniej ropa WTI zdrożała do 96,24 USD za baryłkę, najwyższego poziomu od kiedy rozpoczęto handel w 1983 roku. Baryłka ropy Brent spod dna Morza Północnego w dostawach na grudzień staniała w czwartek wczesnym popołudniem na giełdzie ICE Futures w Londynie o 1,32 USD, czyli 1,5 proc., do 89,31 USD. Brent wcześniej zdrożała do 91,71 USD za baryłkę, najwyższego poziomu od 1988 roku. W środę Departament Energii (DoE) podał, że zapasy ropy naftowej w USA niespodziewanie spadły w ubiegłym tygodniu o 3,89 mln baryłek, czyli 1,23 proc., do 312,68 mln baryłek. Analitycy spodziewali się wzrostu zapasów ropy o 0,4 mln baryłek. DoE podał też, że zapasy benzyny wzrosły w tym czasie o 1,3 mln baryłek, czyli 0,67 proc., do 195,1 mln baryłek. Rezerwy paliw destylowanych, w tym oleju opałowego, wzrosły o 0,81 mln baryłek, czyli 0,6 proc., do 135,28 mln baryłek - podał DoE.

Plan techniczny emisji monet kolekcjonerskich na rok 2008
(31 października 2007)

Warto zwrócić szczególną uwagę na: Sokoła i 450 rocznica Poczty Polskiej z hologramem.

plan techniczny NBP na rok 2008!

Zwierzęta Świata górą!
(28 października 2007)

Właśnie jesteśmy świadkami kolejnego przyrostu cen monet z serii zwierząt. Zwierzęta świata są jedną z najlepszych inwestycji i ceny monet z tej serii rosną jak na drożdżach. W chwili pojawienia się sokoła podskoczą jeszcze bardziej, ale na chwile obecną kształtują się tak:

foka 20 zl:        349.00 PLN
morświn 20 zł: 429.00 PLN
puchacz 20 zł: 350.00 PLN
świstak 20 zł:  330.00 PLN

Rocznica krachu z 1987, giełdy w USA mocno w dół
(Gazeta Wyborcza, Onet.pl, pr/19.10.2007, godz. 16:14)

19 października 1987 nastąpił kryzys na amerykańskiej giełdzie. Dziś mija dwudziesta rocznica od tamtych wydarzeń. Tymczasem na otwarciu dzisiejszej sesji giełdowej w Nowym Jorku większość indeksów zanotowała spadki. Dow Jones spadł spadł o 0,06 proc.; Nasdaq zniżkował o 0,1 proc. Ponad godzinę po otwarciu giełd za Oceanem indeksy notowały jeszcze większe straty. O godz. 17.00 indeks Dow Jones traci 1,5 proc., Nasdaq notowany był na 1,4 proc. minusie.

Rocznica krachu z 1987
Dobiegała końca druga kadencja prezydentury Ronalda Reagana. Gospodarka amerykańska miała za sobą lata niepewności, wysokiej inflacji i stóp procentowych. Wall Street przyjęła politykę Reagana życzliwie. Dow Jones Industrial Average, podstawowy wskaźnik giełdy nowojorskiej, wspiął się z poziomu 825 pkt (początek stycznia 1980) do 2641 pkt (początek października 1987) - informuje "Gazeta Wyborcza". Ale Alana Greenspana niepokoiła sytuacja na giełdzie. 19 października prezes Fed wylądował na lotnisku w Dallas. Jim Stull, wiceprezes Banku Rezerwy Federalnej w Dallas, poinformował go, że wskaźnik giełdowy spadł o pięć zero osiem. - To doskonała wiadomość - zawołał Greenspan, który zrozumiał, że spadek wyniósł 5,08 pkt. - Nie 5,08, lecz 508 - poprawił Stull. Był to zatem spadek 20-proc., co oznaczało, że nagle wyparowało bogactwo wartości biliona dolarów!
Bernanke: ocena stanu amerykańskiej gospodarki to trudne zadanie
Ocena stanu amerykańskiej gospodarki to zadanie bardzo trudne, w związku z czym należy rozważyć wiele różnych scenariuszy na przyszłość - powiedział w piątek w St. Louis na konferencji szef Fed, Ben S. Bernanke. "W tak niepewnych czasach, Fed powinien dążyć do przewidywalności i przejrzystości, jednocześnie unikając przesadnego reagowania na bieżące informacje gospodarcze" - powiedział Bernanke. Intuicja podpowiada szefowi banku centralnego USA, że niezbędne są bardziej stanowcze działania banku centralnego, aby zapobiec możliwym kosztownym rezultatom w przyszłości. "Dalsze kroki podejmowane w zakresie polityki banku muszą brać pod uwagę różne możliwe scenariusze, uwzględniające stan i strukturę amerykańskiej gospodarki" - dodał szef Fed.

Moda na miasto Toruń
(17 października 2007)

Zanim nadejdą listopadowe hity, warto przyjrzeć się monecie 20 zł Toruń. Moneta na chwilę obecną  kosztuje 95~110 złotych. Aktualna cena jest bardzo atrakcyjna, na korzyść monety przemawia także nakład 56,000 sztuk oraz rosnąca popularność serii miast wśród kolekcjonerów. Kilka monet z miastem ojca Rydzyka może przynieść fajne zyski na początku 2008 roku. Moneta srebrna o nominale 20 zł została wybita stemplem lustrzanym w nakładzie 56 tysięcy sztuk. Rewers monety przedstawia stylizowane wizerunki: Ratusza Staromiejskiego, fragmenty Dworu Artura oraz kościoła katedralnego pod wezwaniem św. św. Jana Chrzciciela i Jana Ewangelisty. Na awersie widoczny jest stylizowany wizerunek Bramy Mostowej oraz historyczny herb Torunia.

Opis monety:

Rok emisji: 2007
Nominał: 20 zł
Stop: Ag 925 z tampodrukiem
Stempel: lustrzany
Nakład: 56.000 szt
Średnica: 38,61 mm
Waga: 28,28 g

Złoto najdroższe od niemal 28 lat!
(PAP, pb/16.10.2007, godz. 11:32)

Rosną ceny złota. Metal zdrożał we wtorek w Londynie do 767,09 USD za uncję - najwyższego poziomu od stycznia 1980 roku - podają dealerzy. Ceny złota podążają do góry wraz z notowaniami surowców, jak ropa naftowa, która zdrożała we wtorek w USA do ponad 87 USD za baryłkę. Rynki obawiają się możliwego ataku Turcji na kurdyjskie siły w Iraku i zakłóceń w dostawach ropy. Ceny złota wzrosły w tym roku o 20 proc., głównie z powodu słabnącego kursu dolara wobec euro.

Morświn - Phocoena phocoena  "czarnym koniem" z serii zwierząta świata
(13 października 2007)

W pierwszym kwartale 2007 roku cena morświna wynosila 94 zł, zaś na chwilę obecną moneta kosztuje od 330 do 390 złotych (w sklepach numizmatycznych). Natomiast o rok "młodszy" węgorz dobił do pułapu 880-1000zł. W tej sytuacji jest całkiem możliwe, że w 2008 roku morświn podskoczy jeszcze wyżej, co skłania nas do tezy, że cała seria zwierząt jest jedną z najlepszych inwestycji.

Opis monety:

Nominał: 20 zł
Metal:  925/1000 Ag
Stempel: lustrzany
Średnica: 38,61 mm
Masa: 28,28 g
Wielkość emisji: 56.000 szt.

10 zł, 150. rocznica urodzin Teodora J. K. Korzeniowskiego już 14 listopada!
(12 października 2007)

14 listopada w NBP pojawi się sie kolejna bardzo ciekawa moneta, w którą warto zainwestować. Co ważne już w chwili zakupu monety w cenie 75 złotych - zarobimy co najmniej drugie tyle, ponieważ na chwilę obecną moneta wyceniana jest od 190 do 220 zł za sztukę.  Niestety, aby kupić monetę trzeba będzie odstać swoje przed NBP. A noce są coraz chłodniejsze...

Opis monety:

Stan zachowania monety: I
Nominał: 10 zł
Stop: Ag 925 (moneta z hologramem)
Stempel: lustrzany
Średnica: 32,00 mm
Waga:14,14 g
Wielkość emisji: 59.000 szt.
Cena emisyjna NBP: 75 zł
Data emisji monet: 14.11.2007 r.

Rekord wszechczasów na GPW! - czas spekulantów
(11 października 2007)

Dzisiaj na zamknięciu sesji WIG20 wzrósł +2,03% w porównaniu ze środowym zamknięciem i wyniósł 3.910,00 pkt. W tym czasie WIG zyskał +1,73% i wyniósł 64.057,16 pkt. Obroty również były w miarę wysokie i wyniosły 1,97 mld zł. Czy to oznacza dalsze ataki na 4.000,00 pkt. Wig20? Jeśli ludzie nadal będą skupywać akcje z taką zaciekłością - to tak. Do tego polska złotówka jest coraz mocniejsza, gospodarka ma się dobrze, więc rynek rynek idzie jak rakieta w "zieloną" stronę. 

DobreInwestycje.com polecają
(10 października 2007)

10 zł, 125. rocznica urodzin Karola Szymanowskiego (1882-1937), 2007 Aktualnie cena waha sie między 57 a 70 zł za szt. Więc warto sie pośpieszyć, bo moneta ma mały nakład i bardzo ładnie sie prezentuje.

Opis monety:

Stan zachowania monety: I
Nominał: 10 zł
Stop: Ag 925, techniki dodatkowe: efekt kątowy
Stempel: lustrzany
Średnica: 32,00 mm
Waga: 14,14 g
Wielkość emisji: 53.000 szt.
Cena emisyjna NBP: 54 zł
Data emisji monet: 3.10.2007 r.

Rynkowe ceny ciekawszych monet
(09 października 2007)

20 zł Morświn - 340~360 zł
20 zł Foka Szara - 249~265 zł
20 zł Puchacz - 230~260 zł
20 zł Swistak - 240~260 zł
20 zł Dożynki - 115~125 zł
20 zł Jasna Góra - 90~100 zł
20 zł Węgorz - 830~880 zł
20 zł Torun - 98~101 zł
20 zł Kościół w Haczowie - 105~115 zł
20 zł Noc Świętojańska - 170~195 zł
10 zł Teodor Korzeniowski - 185~210 zł
10 zł Arctowski i Dobrowolski - 230~250 zł
10 zł Enigma - 83~88 zł

Mocne spadki cen miedzi
(PAP, pb/08.10.2007, godz. 14:45)

W poniedziałek mocne spadki cen miedzi na giełdach metali w Londynie i Nowym Jorku z powodu małego zainteresowania zakupami miedzi przez Chiny - podają maklerzy. Miedź w dostawach trzymiesięcznych na LME w Londynie staniała w poniedziałek wczesnym popołudniem o 252 USD, czyli 3,1 proc., do 7.958 USD za tonę. To największy spadek ceny metalu od sierpnia. Na giełdzie Comex w Nowy Jorku miedź staniała po otwarciu poniedziałkowego handlu o 13,55 centów, czyli 3,6 proc., do 3,59 USD za funt.

"Dziś rano widzieliśmy bardzo małe zakupy miedzi ze strony Chin" - mówi Perrine Faye, analityk Basemetals.com w Londynie. "Chińczycy są raczej niechętni, aby kupować metal po obecnych, wysokich cenach" - dodaje. Tymczasem w poniedziałek minister przemysłu wydobywczego Chile, największego producenta miedzi na świecie, Karen Poniachik podała, że Chile może zwiększyć produkcję miedzi do 6,4 mln ton do 2011 r., z 5,6 mln ton. "Resort ma 17 mld USD na nowe projekty wydobywcze na następne 7 lat, na miedź i złoto" - podała Poniachik.

Pospolite ruszenie 10 zł Arctowski i Dobrowolski z cyrkonią!!!
(06 października 2007)

Moneta z serii: "Polscy Podróżnicy i Badacze", która bije kolejne rekordy. W dniu emisji, czyli
19.09.2007 jej koszt wynosił 65 zł. Aktualnie moneta jest wyceniania na bagatela 279 zł.
Taki wzrost nie marzy sie nawet graczom giełdowym.


Opis monety:

Stan zachowania monety: I (menniczy)
Nominał: 10 zł
Stop: Ag 925 (z cyrkonią)
Stempel: lustrzany
Średnica: 32,00 mm
Waga: 14,14 g
Wielkość emisji: 57 000 szt.
Cena emisyjna NBP: 65 zł
Data emisji monet: 19.09.2007 r.

Katalog Fischera 2008 już w obiegu!
(05 października 2007)

Dziś pojawił się nowy katalog Fischea 2008. O to ceny ciekawszych monet:

  1. 20 zl Dozynki - 150 zł
  2. 20 zł Getto - 120 zł
  3. 20 zł Sum - 1200 zł
  4. 20 zł Jeż - 2200 zł
  5. 20 zl Jelonek - 2200 zł
  6. 20 zł Ropucha - 1200 zł
  7. 20 zł Wilk - 1200 zl
  8. 20 zł Dudek - 1000 zł
  9. 20 zł Paź - 1000 zł
  10. 20 zł Żółw - 600 zł
  11. 20 zł Węgorz - 1000 zł
  12. 20 zł Morświn - 350 zl
  13. 20 zł Puchacz - 280 zł
  14. 20 zł Świstak - 280 zł
  15. 20 zł Foka - 250 zł
  16. 20 zł Kościół w Haczowie - 150 zł
  17. 20 zł Noc Świętojańska - 200 zł
  18. 100 zł Zygmunt August - 4500zł
  19. 2 zł Katyn - 260 zł
  20. 2 zł Zygmunt ll - 700 zł
  21. 20 zł Malbork - 250 zł
  22. 10 zł Enigma - 110 zł

Nadchodzi gorący weekend
(24 września 2007)

Już 5 października wystartują targi staroci w Bytomiu. Dzień później, czyli 6 października prawdopodobnie poznamy nowe wydanie katalogu Fischera, natomiast 7 października wydany zostanie katalog Parchimowicza. Premiera katalogu będzie mała miejsce podczas IX Śląskiej Giełdy Kolekcjonerów w katowickim "Spodku" (7.10.2007, w godzinach od 8:00 do 17:00). Oba katalogi zapewne sporo namieszają na rynku kolekcjonerskim i jeszcze bardziej nakręcą rynek numizmatyczny w Polsce.

Opinie wyrażane w serwisie dobreinwestycje.com są indywidualną oceną rynku dokonaną przez autorów strony. Nie stanowią zaproszenia ani rekomendacji do zakupu lub/i sprzedaży papierów wartościowych czy monet kolekcjonerskich. Materiały zawarte w serwisie dobreinwestycje.com posiadają charakter wyłącznie edukacyjno-informacyjny. Autorzy serwisu dobreinwestycje.com nie ponoszą odpowiedzialności za straty finansowe mogące być wynikiem wykorzystania informacji zamieszczonych na stronie WWW. Informacje zawarte w portalu nie są formą doradztwa inwestycyjnego, określoną w ustawie Prawa o publicznym obrocie papierami wartościowymi z dnia 21 sierpnia 1997r.
Index           News            Giełda         Numizmatyka         Giełdy, targi staroci         Notowania         Partnerzy         Kontakt